Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Prokom prowadzi w finale | piątek, 18 maja 2007


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot wygrali 78:77 z BOT Turowem Zgorzelec w pierwszym meczu finałowym ekstraklasy. Goście ulegli mistrzom Polski dopiero po emocjonującej dogrywce.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Absolutni debiutanci w finale koszykarskiej ekstraklasy wysoko zawiesili poprzeczkę trzykrotnym mistrzom kraju i jednej z 16 najlepszych drużyn w Europie, co więcej to koszykarze ze Zgorzelca, konkretnie Drobnjak, mieli w ostatnich dwóch sekundach szansę przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę.

Zespół z Turowa zagrał twardo w obronie, zmuszając sopocian do oddawania rzutów z nieprzygotowanych pozycji. Podopieczni Eugeniusza Kijewskiego często też tracili piłkę i po pierwszej części gry przegrywali 16:20.

Pierwsze punkty w drugiej kwarcie zdobył Besok, zrobiło się tylko 20:19 dla BOT Turów, później jednak zespół ze Zgorzelca znów powiększył przewagę. Na parkiet w miejsce Turka wszedł Andersen i kolejne minuty drugiej odsłony to praktycznie walka Andersena z zespołem Turowa.

Duński środkowy zbierał, podawał a co najważniejsze rzucał jak natchniony w 18. minucie doprowadził po raz pierwszy do remisu 27:27, w 20. rzucił na 30:30, remis po pierwszej połowie zapewnił mistrzom Polski Dylewicz trafiając niemal równo z syreną.

Trzecią kwartę lepiej otworzył Prokom po punktach Wójcika, jednak znów twarda obrona Turowa i wykorzystywanie strat Sopocian wyprowadziła Turów na prowadzenie 46:40. Kilkopunktowa przewaga koszykarzy ze Zgorzelca utrzymała się już do 30. minuty.

Na początku czwartej odsłony Rodriguez trafił na 57:51 dla Turowa i wówczas znów swoją ekipę poderwał Andersen trafiając spod kosza. Sopocianie z każdą akcją grali coraz szybciej i składniej i wydawało się, że znaleźli sposób na defensywę Turowa.

Podobnie jak w drugiej odsłonie, w 35. minucie do remisu doprowadził Andersen (61:61), trójkę dorzucił Dalmau i Prokom objął prowadzenie 64:61, po kolejnych punktach Dalmau było 66:62.

Przewagę Sopocian zniwelowali Rodriguez i Kelati a do końca meczu pozostało nieco ponad 80 sekund. Dwa celne wolne Dalmau i Prokom znów objął prowadzenie 68:66, do końca pozostały 34 sekundy a do dogrywki doprowadził Drobnjak.

Prokom miał jeszcze szansę rozstrzygnąć losy meczu w regulaminowym czasie jednak do kosza nie trafił Dalmau.

Przez większość czasu w dogrywce punkty zdobywano tylko po rzutach wolnych i robił to tylko Prokom, który w 3. minucie dogrywki wyszedł na prowadzenie 74:68. Jeszcze na początku ostatniej minuty było 78:69 dla Prokomu.

Zespół BOT Turowa zdobył się jeszcze na jeden zryw i po punktach Ljubotiny i Rodrigueza na 24 sekundy do końca było tylko 78:77 dla Prokomu.

Sopocianie nie zakończyli celnym rzutem swojej akcji a ponieważ sędziowie odgwizdali Besokowi faul, na 2,2 sek. przed końcem na linii rzutów wolnych stanął Drobnjak. Nie trafił jednak ani razu, nie potrafił też celnie rzucić po zbiórce i mistrzowie Polski wygrali pierwszy mecz o złoty medal.

– Gratuluje przeciwnikom, ale też swoim zawodnikom. Wypełniliśmy dziś nasze zadania taktyczne, wykonaliśmy dobrą pracę a w decydujących momentach zabrakło punktów z wolnych – powiedzial po meczu trener BOT Turów Szsza Filipowski.

– Zagraliśmy bardzo niemądrze w dogrywce, 16 strat to też za dużo, jedne z czego można się cieszyc to wygrane tablice i wygrany mecz – powiedział trener Prokomu Trefla Eugeniusz Kijewski.

Prokom Trefl Sopot - BOT Turów Zgorzelec 78:77 (16:20, 16:12, 19:23, 17:13, dogrywka 10:9)

Stan rywalizacji 1-0 dla Prokomu. Drugi mecz odbędzie się w Sopocie w niedzielę.

Prokom Trefl Sopot: Michael Andersen 17, Christian Dalmau 14, Huseyin Besok 12, Filip Dylewicz 10, Donatas Slanina 10, Adam Wójcik 9, Jasmin Hukic 4, Jeff Nordgaard 2, Tomas Masiulis 0, Tomas Pacesas 0.

BOT Turów Zgorzelec: Thomas Kelati 23, Andres Rodriguez 22, Slobodan Ljubotina 13, Dragisa Drobnjak 8, Vjeko Petrovic 6, Krzysztof Roszyk 2, Lance Williams 2, Robert Witka 1, Łukasz Koszarek 0.


Inne wiadomości:
PŚ w biegach: indywidualnie w Rybińsku
Lampe w lidze rosyjskiej
Amelia Island: Pietrowa w trzeciej rundzie
Powrót Robaka
Australian Open: półfinalistki w komplecie
Świetny mecz Lampego w Rosji
Biathlonowy PŚ: wygrana Czerezowa
Acapulco: porażka polskiego debla
NBA: Mavericks i Heat walczą o pierwszy tytuł
NBA: Kozły przegrały w Denver