Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Śląsk przegrywa z Anwilem o brąz | piątek, 18 maja 2007


Koszykarze ASCO Śląska Wrocław przegrali w czwartek przed własną publicznością 73:91 z Anwilem Włocławek pierwszy mecz rywalizacji o brązowy medal rozgrywek ekstraligi koszykarzy.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


ASCO Śląsk Wrocław – Anwil Włocławek 73:91
(19:31, 23:17, 17:18, 14:25)

Stan rywalizacji (do dwóch zwycięstw) 1-0 dla Anwilu.

ASCO Śląsk Wrocław: Dean Oliver 24, Brandun Hughes 10, Radosław Hyży 10, Kamil Chanas 9, Miha Fon 6, Marcin Stefański 5, Ime Odouk 4, Oliver Stevic 4, Dominik Tomczyk 1, Bartosz Diduszko 0.

Anwil Włocławek: Seid Hajric 25, Goran Jagodnik 17, Andrzej Pluta 16, Chris Thomas 13, Zbigniew Białek 11, Nikola Otasevic 7, Otis Hill 2, Dusan Bocevski 0, Gatis Jahovics 0, Bartłomiej Wołoszyn 0, Wiktor Grudziński 0.

Mecze Śląska z Anwilem przez lata określane były mianem „świętej wojny”. Tym razem jednak emocji we Wrocławiu niemal w ogóle nie było. Wypełniona jedynie w 2/3 hala Orbita podczas prezentacji powitała nawet koszykarzy gości brawami. Atmosfera na trybunach była letnia.

Do zwiększenia napięcia doszło dopiero w połowie drugiej kwarty, jednak z pozasportowych powodów. W jednej z akcji upadł skrzydłowy wrocławian Dominik Tomczyk i zwijając się z bólu nie podnosił się z parkietu. Sędziowie nie przerwali gry, w tym czasie Anwil trafił za trzy punkty. Chwilę potem Tomczyk zszedł z parkietu, ale ponieważ nikt go nie zastąpił na parkiecie było tylko czterech zawodników Śląska i zapanował chaos.

Po tej sytuacji wrocławianie, którzy przegrywali już nawet 10 punktami, zaczęli odrabiać straty. Dzięki dwóm przewinieniom technicznym dla gości i serii rzutów wolnych Śląsk zmniejszył różnicę punktową, a po kontrze zakończonej przez Branduna Hughesa prowadził nawet 40:37.

Jednak w trzeciej kwarcie rozgrywający kapitalny mecz Seid Hajric po akcji z faulem wyprowadził gości na prowadzenie 65:49. Co prawda gospodarze zdołali jeszcze zmniejszyć straty do sześciu oczek, ale w ostatniej części meczu na parkiecie królowali już tylko goście z Włocławka, których akcje wrocławska publiczność nagradzała brawami.


Inne wiadomości:
Katzurin trenerem mistrza Czech
NHL: historyczny sukces Thrashers
Lueders zwycięzcą bobslejowego PŚ
MP w łyżwiarskim wieloboju: złoty medal Wójcickiej
Waszyntgon: finał Roddick – Blake
PŚ: Holendrzy najszybsi drużynowo
Alpejski PŚ: Karbon zakończyła sezon
Jordan ukarany przez NBA
Lotos na prowadzeniu
NBA surowa dla Andersena