BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
NBA: Suns grają dalej | czwartek, 03 maja 2007 |
Phoenix Suns okazali się lepsi od Los Angeles Lakers w meczu play off. Wygrali 119:110 i dzięki czterem zwycięstwom awansowali do drugiej rundy. Dalej zagrają też koszykarze San Antonio Spurs.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
W decydującym meczu pierwszej rundy Suns wygrali 119:110. Dobrą partię rozegrali Shawn Marion (26 punktów i 10 zbiórek), Amare Stoudemire (27 punktów i 16 zbiórek) oraz Steve Nash (17 punktów i 10 asyst). Świetnie z ławki wspierał ich najlepszy rezerwowy sezonu 2006/07 - Leandro Barbosa (18 punktów). Goście ani razu nie uzyskali prowadzenia w meczu.
- Wydaje mi się, że mieliśmy dosyć komfortową sytuację. Nie wygraliśmy z dużą przewagą, ale udało się zakończyć rywalizację. Lakers zagrali odważnie - nie mieli nic do stracenia. Spodziewaliśmy się jednak tego - przyznał dwukrotny MVP ligi Nash.
W ekipie Lakers wyróżnili się Kobe Bryant (34 punkty) oraz Lamar Odom (33 punkty i 10 zbiórek). Zabrakło im jednak wsparcia pozostałych kolegów i po raz drugi z rzędu musieli uznać wyższość Suns w pierwszej rundzie play off (przed rokiem przegrali 3-4).
- Trzeba coś z tym zrobić i to natychmiast. Dla mnie osobiście jest to bardzo frustrujące - trzy lata budowania zespołu i nadal jesteśmy na dnie. Latem musimy ustalić w jakim kierunku zmierzamy i zrobić krok w tamtą stronę - powiedział po meczu Bryant, który oczekuje wzmocnień przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek.
W San Antonio tamtejsi Spurs wygrali z Samorodkami 93:78. Było to ich czwarte kolejne zwycięstwo w starciu z Nuggets - przegrali bowiem niespodziewanie mecz otwarcia serii.
Doskonałą formą strzelecką błysnął Michael Finley, który trafił aż 8 z 9 rzutów za trzy punkty (rekord Spurs w fazie play off). Spotkanie zakończył z dorobkiem 26 punktów. Skuteczny był również lider Ostróg Tim Duncan - miał 23 punkty i 10 zbiórek. - Jestem realistą, więc wiem, że za kilka lat zakończę karierę. Cieszę się więc taką chwilą. Dano mi możliwość gry z tak wspaniałymi graczami jak Tony Parker, Manu Ginobili i Tim Duncan. Rywale poświęcają im wiele uwagi i dzięki temu ja mam więcej Przestrzeni - ocenił 34-letni Finley, który rozgrywa 12. sezon w lidze.
W ekipie Nuggets zawiedli superstrzelcy Carmelo Anthony i Allen Iverson. Obaj zdobyli po 21 punktów, ale mieli bardzo słabą skuteczność - trafili odpowiednio 8 z 20 i 6 z 22 rzutów. Najlepszy obrońca NBA Marcus Camby zanotował 19 zbiórek i 5 bloków, ale nie stanowił zagrożenia w ofensywie - zdobył zaledwie 4 punkty.
Konferencja Zachodnia
Phoenix Suns - Los Angeles Lakers 119:110 (Suns wygrali rywalizację 4-1)
San Antonio Spurs - Denver Nuggets 93:78 (Spurs wygrali rywalizację 4-1)
Inne wiadomości:
Serena triumfuje w Australian Open
NBA: kłopoty nowego zawodnika Lakers
Halfpipe: generalny sukces Ligockiej
Euroliga: zaskakująca porażka Wiślanek
NBA: Słońca przegrały na wschodzie
Eastbourne: Clijsters lepsza od Schiavone
NBA: zwycięski Kobe
Panczeniści w formie
NBA: skuteczny Bryant
Hinterzarten: trzecie miejsce Polaków
|
|