BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Wisła zatrzymała Lotos | wtorek, 01 maja 2007 |
Koszykarkom Lotosu Gdynia tylko kilku sekund zabrakło do wywalczenia tytułu mistrzyń Polski. Wisła Can Pack Kraków po emocjonującej końcówce pokonała rywalki 65:64 i nadal broni tytułu.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
– To była wyrównana walka zespołów grających dobrą, zaciętą koszykówkę. Obydwie drużyny były maksymalnie skoncentrowane. To mój pierwszy taki zwycięski rzut na polskich parkietach, ale nie pierwszy w mojej karierze – mówiła po meczu Dominique Canty, która zwycięskie punkty dla Wisły zdobyła rzutem równo z końcową syreną.
Mistrzynie Polski aby przedłużyć nadzieję na obronę tytułu musiały wtorkowy mecz wygrać. Jeszcze na sekundę przed końcem meczu Lotos prowadził 64:63, ale na 0,4 s przed syreną zdecydowała się na rzut Dominique Canty. Piłka trafiła do kosza, punkty zostały zaliczone, a krakowska publiczność oszalała ze szczęścia.
Mecz rozpoczął się od celnego rzutu Eweliny Kobryn, lecz miejscowe nie pozwoliły „odskoczyć” przeciwniczkom. Po chwili – po rzucie Domique Canty było 2:2. Żadna ze stron nie potrafiła uciec swoim rywalkom nawet na więcej niż dwa punkty do połowy drugiej kwarty.
Właśnie w drugiej odsłonie – w wyniku serii strat Lotosu – wiślaczki wyszły na 8-punktowe prowadzenie. W 16. minucie, po rzucie za trzy punkty Anny DeForge było 26:20. Trener gości - Roman Skrzecz - poprosił o czas. Nie przyniosło to spodziewanego efektu, zaś po wznowieniu gry Jelena Skerovic trafiła spod kosza i było 28:20.
Na przerwę obrończynie tytułu schodziły prowadząc sześcioma punktami (37:31), ale Lotos w trzeciej kwarcie bardzo szybko odrobił straty i wyszedł na prowadzenie (w 24. minucie było 41:42). Krakowianki w tej odsłonie nie mogły przedrzeć się przez obronę gdynianek. Głównie dzięki rzutom wolnym przyjezdne - bardzo skuteczne w tym elemencie gry (78 procent w całym meczu) - zdobyły 11-punktową przewagę (45:56 po III kwarcie). Krakowianki jednak w ostatniej odsłonie podjęły walkę odrabiając systematycznie straty.
Na 2 minuty i 45 sekund przed końcem meczu – przy stanie 59:60 – do kosza trafiła Anna DeForge. Wynik meczu nie uległ zmianie przez prawie dwie minuty, kiedy to Ruth Riley dwa razy trafiła z linii rzutów osobistych. Na 45 sekund na prowadzenie wyprowadziła wiślaczki Chamique Holdsclaw (63:62). Jednak w ostatnich sekundach piłkę miały przyjezdne a do kosza trafiła Nykesha Sales. Dzięki rzutowi rozpaczy Canty sprawa mistrzostwa Polski nie została jeszcze rozstrzygnięta.
Piąty mecz finałowy: Wisła Can Pack Kraków – Lotos Gdynia 65:64 (16:14, 21:17, 8:25, 20:8)
Wisła Can Pack Kraków: Anna De Forge 16, Dominique Canty 15, Chamiqve Holdsclaw 12, Anna Wielebnowska 10, Jelena Skerovic 6, Elżbieta Trześniewska 5, Daliborka Vilipic 1, Dorota Gburczyk 0.
Lotos Gdynia: Magdalena Leciejewska 12, LaTanya White 12, Ruth Riley 10, Nykesha Sales 10, Ewelina Kobryn 8, Paulina Pawlak 5, Tatiana Troina 4, Anne Breitreiner 3.
Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 3:2 dla Lotosu.
Inne wiadomości:
Lampe: debiut pod choinkę
Masters Series w Rzymie: zwycięstwo Ferrero
Turyn: Słucka prowadzi
NBA: oddala się widmo lokautu
NBA: Białek w drafcie
San Jose: Murray zasmucił kibiców
Puchar ULEB: zwycięstwo Realu
NBA: Rockets przegrali bez Lampego
Halowe MP w tenisie: dzisiaj początek gier
WNBA: świetny mecz Bibrzyckiej
|
|