Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

DBE: dreszczowiec dla Prokomu | wtorek, 24 kwietnia 2007


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot pokonali 90:89 Anwil Włocławek w drugim meczu półfinałowym play off Dominet Bank Ekstraligi. W rywalizacji do czterech zwycięstw sopocianie prowadzą 2:0.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Drugi mecz półfinału był zacięty i emocjonujący, a żadna z drużyn nie mogła być pewna zwycięstwa niemal do ostatniej sekundy.

Prokom miał przewagę pod koszem (wygrał zbiórki 37:30), ale w obronie nie potrafił poradzić sobie z obwodem włocławian, szczególnie z zatrzymaniem Andrzeja Pluty i byłego zawodnika Prokomu Gorana Jagodnika. O sukcesie mistrza Polski zadecydowały rzuty wolne Donatasa Slaniny (w całym meczu pomylił się tylko raz na 12 prób).

W Prokomie prym wiedli Donatas Slanina i Huseyin Besok, mniej widoczny był jeden z bohaterów pierwszego półfinału Christian Dalmau. Choć pierwsze punkty w meczu – rzutem za trzy punkty, zdobył Slanina, to później lekką przewagę wypracowali sobie koszykarze Anwilu.

Wicemistrzowie Polski po serii punktów Jagodnika prowadzili już 29:19, ale gra najbardziej doświadczonego w ekipie sopockiej Adama Wójcika w końcówce kwarty sprawiła, że po 10 minutach było tylko 31:27 dla włocławian.

Wyrównana druga kwarta, w której Prokom najpierw wyrównał (43:43), a nawet objął prowadzenie 46:43, zakończyła się jednak minimalnym prowadzeniem włocławian dzięki akcjom Jahovisca, Thomasa i Hajricia (54:51).

Anwil znów lepiej rozpoczął kolejną kwartę 59:53, tym razem jednak Prokom błyskawicznie odrobił straty i utrzymał minimalną przewagę. Początek czwartej kwarty stał pod znakiem przewagi gospodarzy, a Anwil pierwsze punkty z gry zdobył dopiero po niemal pięciu minutach. Końcówka była jednak wyrównana i nerwowa.

Po rzutach wolnych Otasevica i koszu Pluty na niespełna minutę przed końcem zespół z Włocławka prowadził 86:85.

Rzuty wolne Slaniny pozwoliły Prokomowi odzyskać minimalną przewagę (87:86). Wówczas za trzy punkty nie trafił Białek, a kolejne wolne Dalmau i Slaniny przypieczętowały sukces gospodarzy.

Przed ostatnią akcją Prokom prowadził 90:86 i nawet rzut zza linii 6,25 m Zbigniewa Białka równo z syreną nie mógł zmienić losów meczu.

Prokom Trefl Sopot – Anwil Włocławek 90:89 (27:31, 24:23, 20:16, 19:19)

Prokom Trefl: Donatas Slanina 24, Huseyin Besok 14, Jasmin Hukic 12, Filip Dylewicz 12, Adam Wójcik 10, Christian Dalmau 8, Michael Andersen 7, Tomas Pacesas 3

Anwil: Andrzej Pluta 23, Goran Jagodnik 19, Zbigniew Białek 9, Thomas Chris 9, Seid Hajric 9, Otis Hill 8, Gatis Jahovics 5, Wiktor Grudziński 4, Nikola Otasevic 3

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:0 dla Prokomu


Inne wiadomości:
Radwańska i Fyrstenberg lepsi od Matkowskiego
Superkombinacja bez Goetschl
Hingis: to dla mnie bardzo ważny start
Łyżwiarskie GP: Japończyk najlepszy w Skate America
Euroliga: minimalna porażka Wisły
Charleston: krótka przygoda Lichowcewej
Biathlonowe MŚ: złoto Grubben, Polki daleko
Sikora: mogło byc lepiej
Pekao Open: debliści grają dalej
Bibrzycka: koszykarskie priorytety