Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

FGE: dobry początek Wisły | niedziela, 22 kwietnia 2007


W pierwszym meczu finałowym Ford Germaz Ekstraklasy Wisła Can Pack Kraków pokonała Lotos Gdynia 84:77 i w rywalizacji do czterech zwycięstw objęła prowadzenie 1:0.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Wisła zrobiła pierwszy krok na drodze do zdobycia mistrzowskiej korony, ale zarówno trener gdynianek Roman Skrzecz, jak i same zawodniczki Lotosu zapowiadają, że na pewno nie składają broni. Wiślaczki fatalnie rozpoczęły mecz. Pierwsze punkty dla miejscowych zdobyła dopiero w 3. minucie Chamique Holdsclaw, gdy Lotos miał już na swoim koncie 7 pkt. Zespół z Gdyni prowadził w 4. minucie nawet 11:4, ale miejscowe zmobilizowały się i jeszcze pierwszej kwarcie odrobiły straty.

Kolejny kryzys przytrafił się „Białej Gwieździe” w trzeciej kwarcie. Koszykarki Lotosu prowadziły już różnicą 8 punktów (59:51) grając konsekwentnie w obronie, jednak wiślaczki już na początku ostatniej odsłony zniwelowały całkowicie tę stratę.

Zacięta walka trwała do ostatniej minuty meczu. Na 30 sekund przed końcem Wisła prowadziła tylko 77:75, ale była w posiadaniu piłki. Na indywidualną akcję zdecydowała się Holdsclaw, która nie dość, że trafiła, to jeszcze była faulowana przez Ruth Riley. Amerykanka nie zmarnowała okazji na trzeci punkt i Wisła wygrywała 80:75. Aby zażegnać niebezpieczeństwo rzutu za trzy punkty Jelena Skerovic zdecydowała się na faul. LaTanya White wykorzystała oba rzuty wolne, ale po chwili sfaulowana została Skerovic, a następnie po przechwycie Anny Wielebnowskiej kolejna zawodniczka z Krakowa Anna De Forge. Amerykanka rzutami wolnymi przypieczętowała sukces Wisły.

Po meczu powiedzieli:

Elmedin Omanic (trener Wisły Can Pack): – Spotkały się dwa najlepsze w kraju zespoły, więc nie dziwi, że walka była wyrównana. Mieliśmy nieudany początek i momenty słabości w trzeciej kwarcie, ale w najważniejszych chwilach dziewczyny zmobilizowały się do walki.

Roman Skrzecz (trener Lotosu): – Popełniliśmy za dużo strat, także zawodziła zbiórka w obronie. Wisła bardzo dobrze grała w defensywie. Jest to świetny zespół, ale nie składamy broni, bo stać nas na wygrane w kolejnych meczach.

Pierwszy mecz finału:

Wisła Can Pack Kraków - Lotos Gdynia 84:77 (20:15, 18:28, 18:16, 28:18)

Punkty: Wisła Can Pack Kraków: Chamiqve Holdsclaw 25, Dominique Canty 19, Anna De Forge 17, Daliborka Vilipic 9, Jelena Skerovic 8, Anna Wielebnowska 2, Elżbieta Trześniewska 2, Dorota Gburczyk 2, Monika Krawiec 0.

Lotos Gdynia: Ruth Riley 21, LaTanya White 19, Nykesha Sales 14, Tatyana Troina 12, Anne Breitreiner 6, Paulina Pawlak 3, Ewelina Kobryn 2, Magdalena Leciejewska 0.

Stan rywalizacji do czterech zwycięstw 1-0 dla Wisły. W niedzielę w Krakowie odbędzie się drugi mecz.

Mecz o brązowy medal:

CCC Polkowice - AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. 83:79 (20:21, 23:25, 16:18, 24:15)

Punkty: CCC Polkowice: Justyna Jeziorna 18, Anna Szyćko 14, Monique Coker 14, Veronika Bortelova 12, Tausha Mills 11, Anna Pietrzak 7, Ilona Jasnowska 5, Frances Carvajal 2.

AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp.: Aleksandra Chomać 15, Katarina Ristic 13, Maja Drozg 13, Aleksandra Karpińska 8, Katarzyna Czubak 6, Joanna Czarnecka 6, Magdalena Kozdroń 5, Joanna Zalesiak 5, Justyna Żurowska 4, Agnieszka Szott 4.


Inne wiadomości:
Australian Open: Agassi i Roddick grają dalej
Małysz mistrzem Polski
Walencja: Gaudio w drugiej rundzie
Złoto dla Trzech Koron
Fed Cup: Amerykanki w półfinale
Toronto: mocny Federer
Federer i Szarapowa najwyżej rozstawieni
EBL: trzecie zwycięstwo Anwilu
Alpejski PŚ: Kucera pierwszy w Lake Louise
Paryż: awans Stepanka