Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

FGE: Lotos i Wisła w finale | niedziela, 15 kwietnia 2007


Koszykarki Lotosu Gdynia i Wisły Can Pack Kraków zagrają w finale fazy play off Ford Germaz Ekstraklasy. Obie drużyny, wygrywając sobotnie spotkania, wygrały swoje półfinały 3:0.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


W rozegranych w sobotę spotkaniach Lotos Gdynia pokonał CCC Polkowice 97:68, a Wisła Kraków wygrała ze Sowoodem Gorzów Wlkp. 77:76

Sowood Gorzów Wlkp. – Wisła Can Pack Kraków 76:77
(29:25, 19:19, 8:14, 20:19)

AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp.: Aleksandra Karpińska 17, Justyna Żurowska 14, Agnieszka Szott 13, Magdalena Kozdroń 12, Aleksandra Chomać 7, Katarina Ristic 7, Joanna Czarnecka 6, Katarzyna Czubak 0, Barbara Kaszewska 0, Joanna Zalesiak 0.

Wisła Can Pack Kraków: Chamiqve Holdsclaw 21, Jelena Skerovic 14, Daliborka Vilipic 13, Anna De Forge 11, Anna Wielebnowska 10, Dominique Canty 4, Monika Krawiec 2, Dorota Gburczyk 2, Agata Gajda 0, Elżbieta Trześniewska 0.

Stan rywalizacji 3-0 dla Wisły, która awansowała do finału mistrzostw Polski.

Pierwsza kwarta spotkania zwiastowała, że emocji nie zabraknie do samego końca. Oba zespoły grały skutecznie w ataku mimo niezłej obrony. AZS miał lekką przewagę i po 10 minutach prowadził 29:25.

W drugiej kwarcie spadła skuteczność zawodniczek obydwu drużyn, ale walka - o każdą piłkę, metr parkietu - była jeszcze bardziej zacięta. W drugiej połowie Wisła, choć przychodziło to jej zawodniczkom z trudem, zaczęła mozolnie odrabiać straty i uzyskała pod koniec trzeciej kwarty minimalne prowadzenie 58:56.

Prawdziwe emocje przyniosła ostatnia część meczu. Akademiczki szybko odrobiły dwa punkty i zaczęły uzyskiwać przewagę, która na osiem minut przed zakończeniem sięgała pięciu punktów. Wisła uspokoiła jednak grę i zniwelowała dystans do gorzowianek.

Przełomowe okazały się ostatnie sekundy meczu. Na 33 sekundy przed końcem AZS PWSZ przegrywał 73:77, ale Aleksandra Karpińska zdobyła punkty z kontry i była dodatkowo faulowana. Wykorzystany rzut wolny spowodował, że przewaga Wisły stopniała do jednego punktu.

Wiślaczki chciały przypieczętować zwycięstwo rzutem za 3 punkty, ale próba była nieudana. Na 12 sekund przed końcem AZS nie wykorzystał szansy na zdobycie zwycięskich punktów, bo Agnieszka Szott pod presją obrony rywalek nadepnęła na linię boczną boiska.

Trener AZS PWSZ Sowood Gorzów Dariusz Maciejewski miał po końcowej syrenie łzy w oczach i nie chciał komentować ostatniej akcji, gdyż jego zdaniem Szott była wypchnięta na aut:

– Wszyscy widzieli jak było – stwierdził.

– Zagraliśmy bardzo dobry mecz i Wisła grała dobrą koszykówkę, choć może nie wspięła się na wyżyny swoich możliwości. Wisła miała więcej szczęścia – powiedział trener Maciejewski.

– Myślałyśmy, że będzie troszeczkę łatwiej, choć spodziewałyśmy się walki. Gorzowianki pokazały klasę - chwała im za to. Teraz myślimy już tylko o finałowej rywalizacji z Lotosem – mówiła Wielebnowska.

CCC Polkowice – Lotos Gdynia 68:97
(14:25, 25:30, 18:23, 11:19)

CCC Polkowice: Frances Carvajal 17, Monique Coker 15, Anna Pietrzak 11, Ilona Jasnowska 11, Justyna Jeziorna 6, Anna Szyćko 3, Veronika Bortelova 3, Marta Gajewska 2, Magdalena Pietrzak 0, Łucja Tomczak 0.

Lotos Gdynia: Ewelina Kobryn 20, Nykesha Sales 17, Tatyana Troina 17, Betty Lennox 14, Ruth Riley 13, Anne Breitreiner 10, Marta Urbaniak 4, Paulina Pawlak 2, Irina Riuchina 0, Katarzyna Motyl 0.

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 3-0 dla Lotosu, który awansował do finału MP.

Lotos pewnie pokonał polkowicki CCC, a zwycięstwo gdynianek było tym łatwiejsze, że w ekipie gospodarzy zabrakło środkowej Taushy Mills. Amerykańska koszykarka nabawiła się lekkiego urazu i tuż przed meczem zapadła decyzja, że nie zagra.

O zwycięstwie Lotosu zadecydowała wysoko wygrana pierwsza kwarta. Gdynianki szybko objęły kilkupunktowe prowadzenie, było 7:2, by kilka minut później wygrywać już różnicą 10 punktów (16:6). Największa w tym zasługa Nykeshy Sales i Eweliny Kobryn. Ta druga zawodniczka już do przerwy uzyskała 18 punktów, a w całym meczu miała jako jedyna w Lotosie double-double – 20 punktów i 11 zbiórek.

W drugiej połowie gdynianki kontrolowały przebieg gry nie pozostawiając rywalkom żadnych złudzeń. W ostatniej kwarcie trener CCC Andrzej Nowakowski pogodzony z wynikiem wprowadził na parkiet młodzież.


Inne wiadomości:
Ingemar Stenmark wraca na stok
Milionerzy na kortach
STL: prowadzenie pabianiczanek
ULEB: udany rewanż Anwilu
Morgenstern wraca na skocznie
NBA: klubowy rekord Mavericks
Belfour zostaje na Florydzie
Rigaudeau kończy z koszykówką
Krótka przygoda deblistek
Euroliga koszykarek: trzecie miejsce Olympic