Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Tomczyk: mam już za sobą maraton kontuzji | środa, 14 marca 2007


Dominik Tomczyk mimo znakomitego sezonu w ekstraklasie koszykarzy nie wystąpi najprawdopodobniej we wrześniowych finałach mistrzostw Europy w Hiszpanii. 32-letni Tomczyk, jako jedyny z doświadczonych graczy, nie dał się jak do tej pory namówić trenerowi Urlepowi do powrotu do reprezentacji.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


– Przed rokiem prosiłem trenera Urlepa o zwolnienie z kadry ze względu na kłopoty z kolanami. Od tamtej pory nie rozmawiałem na temat gry w reprezentacji i dla mnie sprawa jest jasna. Gdyby trener Urlep widział mnie w składzie, a finały były „prosto z marszu” po zakończeniu ligi, to poważnie zastanowiłbym się nad tym. Mistrzostwa we wrześniu, okres przygotowań bardzo intensywny, to raczej nie na moje zdrowie. Grałem w reprezentacji przez 15 lat, Urlep jest w Polsce od 10 lat. Gdyby wcześniej oddano kadrę narodową Urlepowi, to polska koszykówka nie byłaby na zapleczu Europy przez tyle lat, a ja na pewno występowałbym w Reprezentacji – powiedział Dominik Tomczyk.

Obecny sezon w ASCO Śląsku Wrocław jest dla Tomczyka znakomity nie tylko ze względu na wyniki, ale i brak problemów z kolanami. Tomczyk jest jednym z czterech zawodników Śląska, który wystąpił we wszystkich 21 meczach, gra blisko 25 minut w każdym spotkaniu, zdobywa średnio 7,4 pkt. i jest drugim w drużynie w klasyfikacji zbiórek (88).

– Rozpocząłem przygotowania później niż zespół, bo nie miałem kontraktu i początkowało „przytkało” mnie, bo treningi u Andreja Urlepa są ciężkie. Wystarczyło kilka tygodni, by wejść w rytm. Czuję się teraz bardzo dobrze. Zapomniałem o kolanach i o tym ostatnim urazie z grudnia 2005 roku. Maraton kontuzji mam już za sobą – stwierdził Tomczyk.

Zdaniem koszykarza Śląsk, który zajmuje obecnie 3. miejsce w tabeli Dominet Bank Ekstraligi, stać w tym sezonie na walkę o mistrzostwo Polski.

– Finał to nasz cel maksimum i jeśli w nim zagramy, bo moim zdaniem będzie to szczyt naszych możliwości. Cel minimum to awans do pierwszej czwórki. Każdy medal będzie dla nas czymś fajnym. Na razie gramy w kratkę, raz lepiej raz gorzej i przez to straciliśmy już chyba szansę na 2. miejsce przed play off. Prawdziwą siłę i klasę drużyny pokażą jednak mecze play off, bo to zupełnie inna „bajka” niż sezon zasadniczy – dodał skrzydłowy Śląska.


Inne wiadomości:
Hanni chce odpocząć
Euroliga: Prokom poległ w Stambule
Supergigant: pierwsza lewa dla Dorfmeister
Ludwiczuk: liczę na sukces ME 2009
ULEB: wysoka porażka Śląska
Radwańskie ruszają na US Open
Euroliga: Studenci podejmują Prokom
Sikora drugi w Kontiolahti
Puchar EBL dla Idei
Znamy finalistów w Cincinnati i Montrealu