BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
ULEB: wspaniały finisz Śląska | czwartek, 16 grudnia 2004 |
Koszykarze Deichmanna Śląska Wrocław pokonali po dwóch dogrywkach Benfikę Lizbona 85:83 w meczu drugiej kolejki grupy G Pucharu ULEB. Było to pierwsze zwycięstwo wrocławian w grupie.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Po niezwykle emocjonującym meczu, choć nie stojącym na najwyższym poziomie, koszykarze Deichmanna Śląska Wrocław odnieśli pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach Pucharu ULEB, pokonując we własnej hali po dwóch dogrywkach Benfikę Lizbona.
Wrocławianie przystąpili do spotkania bez chorego na anginę Macieja Zielińskiego i kontuzjowanego (mięsień uda) rozgrywającego Michaela Watsona. W zespole gospodarzy wystąpił za to Litwin Aivaras Kiausas z którym wrocławski klub miał się pożegnać, jednak ostatecznie podpisano z nim kontrakt.
Koszykarze z Portugalii okazali się dużo bardziej wymagającymi rywalami niż można się było spodziewać. Już w pierwszej kwarcie goście osiągnęli 12-punktową przewagę, którą potem koszykarze Śląska mozolnie odrabiali, a czynili to głównie za sprawą graczy rezerwowych. Najlepszy mecz w Śląsku rozgrywał łotewski środkowy Raitis Grafs, wspierany przez walecznego Kiausasa.
W ostatniej kwarcie na sekundę przed końcem wrocławianie prowadzili 70:67, lecz zamiast faulować jednego z Portugalczyków pozwolili na rzut za trzy punkty rozgrywającemu gości Michaelowi Nurseowi.
Pierwsza dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Dopiero w drugich dodatkowych pięciu minutach rozgrywający wrocławian Robert Skibniewski wyprowadził swój zespół na prowadzenie 80:78 i wrocławianie wygranej nie oddali.
Po meczu powiedzieli:
Norberto Alves, trener Benfiki: – Ten mecz przypominał nasz poprzedni występ przeciwko Telekomowi Bonn. Nasi gracze podkoszowi mieli problemy z faulami. Mieliśmy kłopoty ze zbiórkami. To był jeden z tych meczów, w których wygrać może każdy zespół, ale jestem dumny z moich graczy. Wszyscy uważają nas za outsidera grupy, ale my się nie poddajemy.
Tomo Mahoric, trener Śląska: – To był długi mecz. Byliśmy dzisiaj szczęśliwszym zespołem. To był test prawdy dla moich młodych graczy. Proszę pamiętać, że trójka graczy którzy wystąpili w końcówce ma 19-20 lat. Bardzo źle zaczęliśmy, szczególnie w obronie. Nie możemy w pierwszej kwarcie tracić aż 28 punktów. Mogliśmy zapewnić sobie zwycięstwo wcześniej, jednak słabo wykonywaliśmy rzuty osobiste.
Deichmann Śląsk Wrocław – Benfica Lizbona 85:83 (21:28, 15:10, 17:14, 17:18, pierwsza dogrywka 5:5, druga 10:8)
Deichmann: Raitis Grafs 17, Ryan Randle 14, Robert Skibniewski 13, Kamil Chanas 11, Michał Ignerski 11, Aivaras Kiausas 10, Radosław Hyży 7, Adrian Mroczek 2, Maciej Szlachtowicz 0, Przemysław Hajnsz 0
Benfica: Michael Nurse 23, Jarrett Stephens 18, Tyray Pearson 12, Abdel Moussa 12, Rui Mota 10, Luis Silva 6, Nuno Sousa 2, Antonio Tavares 0, Miguel Leite 0, Maleye Ndoye 0
Inne wiadomości:
NBA: klubowy rekord Mavericks
DBL: Prokom wygrał w Zgorzelcu
NBA: symboliczny powrót Hornets
US Open: deblowa porażka Domachowskiej
Fed Cup: zwycięstwo Rosji
Hokejowe MŚ: Czesi wyeliminowani
El. ME: kolejna porażka Polek
NBA: wzmocnienia klubów z Kalifornii
NBA: rekord Jazzmanów
Short track: Yang mistrzynią świata
|
|