BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Puchar Polski dla Anwilu | niedziela, 11 lutego 2007 |
Anwil Włocławek po 11 latach przerwy ponownie zdobył koszykarski Puchar Polski. W finałowym spotkaniu zespół z Kujaw pokonał 72:66 mistrza Polski Prokom Trefl Sopot.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Anwil grał konsekwentnie w obronie, nie pozwolił sopocianom na złapanie rytmu gry, a kiedy mistrzowie Polski obejmowali minimalne prowadzenie, włocławianie błyskawicznie je niwelowali. W pierwszej połowie katem sopocian był ich były kolega Andrzej Pluta. W drugiej kwarcie największe zasługi w utrzymaniu prowadzenia przez włocławian miał Otis Hill. Tę dwójkę dzielnie wspomagał do niedawna podstawowy gracz ekipy Eugeniusza Kijewskiego - Słoweniec Goran Jagodnik.
Koszykarze z Kujaw grali także dobrze w ataku, więc drużyna Eugeniusza Kijewskiego, chcąc odrobić szybko straty, próbowała gonić rywali rzutami za trzy punkty - w drugiej kwarcie zarówno Donatas Slanina, jak i Christian Dalmau trafiali jednak rzadko, częściej tracąc piłkę.
Najlepsza w wykonaniu mistrzów Polski była trzecia kwarta. Po rzucie Atkinsa w 24 minucie Prokom uzyskał prowadzenie 48:47. Sopocianie długo nie utrzymali przewagi, celnym rzutem odpowiedział Jahovics i Anwil ponownie wygrywał.
Początek ostatniej kwarty też należał do Prokomu. Najbardziej doświadczony w ekipie sopockiej Adam Wójcik otworzył wynik zmniejszając przewagę podopiecznych Alesa Pipana do dwóch punktów (59:57). Po chwili Dalmau doprowadził do remisu, a Wójcik po rzucie wolnym dał Prokomowi jednopunktowe prowadzenie.
Włocławianie przez ponad 4 minuty nie potrafili znaleźć drogi do kosza rywali, jednak i gracze Prokomu zatracili skuteczność i nie wykorzystali słabszego okresu gry rywali. Wreszcie niemoc strzelecką Anwilu przełamał środkowy Otis Hill, który w całym meczu spisywał się znakomicie. Następne akcje meczu były pojedynkiem Hilla z Pacesasem. Na trzy minuty przed końcem Hilla dwoma celnymi wolnymi wspomógł Łotysz Gatis Jahovics i Anwil uzyskał prowadzenie 67:66.
Choć zawodnicy Anwilu popełnili błąd 24 sekund, to w obronie Hill zablokował w imponujący sposób Wójcika, a po kontrataku było 69:66 dla włocławian. Sopocianie próbowali zniwelować dystans rzutami za trzy, jednak w końcówce meczu kompletnie zatracili skuteczność, a w decydującej akcji rozgrywający Prokomu Tomas Pacesas popełnił błąd kroków.
- Dziękuje zespołowi za zaangażowanie. Zawodnicy wykonali dobra pracę. Wygraliśmy dzięki determinacji, doskonale zagraliśmy w defensywie i to pozwoliło nam dziś pokonać Prokom - powiedział trener Anwilu Ales Pipan.
- Rozegraliśmy najsłabszy mecz w całym turnieju. Zawiedli wszyscy zawodnicy. Nikt nie zagrał w finale na miarę swoich możliwości. Popełniliśmy też za dużo strat - podsumował trener Prokomu Trefla Eugeniusz Kijewski.
Anwil Włocławek – Prokom Trefl 72:66 (24:15, 19:21, 16:19, 13:11)
Anwil: Otis Hill 18, Andrzej Pluta 15, Gatis Jahovics 12, Chris Thomas 10, Goran Jagodnik 9, Zbigniew Białek 5, Wiktor Grudziński 2, Nikola Otasevic 1, Seid Hajric 0.
Prokom Trefl: Donatas Slanina 14, Christian Dalmau 9, Adam Wójcik 8, Tomas Pacesas 8, Michael Andersen 6, Justin Hamilton 6, Tomas Masiulis 6, Rashid Atkins 5, Jasmin Hukic 2, Filip Dylewicz 2.
Inne wiadomości:
US Open: pechowe urodziny Roddicka
Halfpipe: generalny sukces Ligockiej
NBA: trwa fatalna passa Timberwolves
NBA: rozpędzone Miami
Saneczkarstwo: pierwsza odsłona Kleinholza
PLH: GKS rozgromił Unię
Zakopane: rewanż Kircheisena
NHL: Polacy bez blasku
NHL: porażka Nafciarzy
WNBA: Dydek w Meczu Gwiazd
|
|