Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Euroliga: Prokom bliżej awansu | piątek, 19 stycznia 2007


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot wygrali z mistrzem Niemiec RheinEnergie Kolonia 72:61 (11:19, 22:21, 20:9, 19:12) w meczu 12. kolejki grupy A Euroligi. Było to piąte zwycięstwo mistrza Polski w grupie.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot odnieśli w czwartek we własnej hali niezwykle ważne, z punktu widzenie ich awansu do TOP-16 Euroligi, zwycięstwo. Mistrzowie Polski pokonali RheinEnergie Kolona, jednak choć wydawali się faworytem spotkania, to w pierwszej połowie zdecydowanie rozczarowali.

Sopocianie w pierwszych dwudziestu minutach mieli problemy z powstrzymaniem rywali, którzy po 5 minutach prowadzili już 11:4. Mistrzowie Polski nie radzili sobie zwłaszcza w grze pod tablicami, zbierając w tym czasie zaledwie 8 piłek, z czego z atakowanej tablicy zaledwie jedną.

Zespół niemiecki błyskawicznie odpowiadał udanymi kontrami po każdej próbie zmniejszenia dystansu przez sopocian. Oprócz słabej postawy pod tablicami podopieczni Eugeniusza Kijewskiego mieli słabszą skuteczność od rywali i dali sobie narzucić styl gry. Chociaż Donatas Slanina w ostatniej sekundzie pierwszej połowy rzutem za trzy punkty sprawił, że druga kwartę gospodarze minimalnie wygrali, to jednak schodzących do szatni przy wyniku 40:33 dla RheiEnergie koszykarzy Prokomu część widowni wygwizdała.

Sopockim zawodnikom najwyraźniej pomógł kwadrans przerwy, gdyż po zmianie stron zaczęli grać tak jak się tego po nich spodziewano w starciu z przeciętnym rywalem.

Przede wszystkim poprawili swoja grę w obronie oraz na obydwu tablicach. Koszykarze z Kolonii nie dochodzili już do łatwych pozycji i po ich niecelnych rzutach piłka stawała się łatwym łupem gospodarzy. Większe zdecydowanie pod koszami przyniosło efekty, sopocianie dłużej utrzymywali się przy piłce, przejmowali inicjatywę i odrabiali straty.

W 23. min. było już tylko 40:39 dla RheinEnergie, trzy minuty później gospodarze wyszli na prowadzenie 43:42. Zdecydowana poprawa gry Prokomu Trefla dała efekt w postaci wyraźnie wygranej trzeciej kwarty (20:9).

W ostatniej odsłonie zespół niemiecki raz jeszcze zerwał się do ofensywy, niwelując straty do jednego punktu – przegrywali 57:58. Jednak prowadzeni przez najbardziej doświadczonego w drużynie Adama Wójcika koszykarze Prokomu w kolejnych minutach zapewnili sobie wyraźne zwycięstwo.

– Gratuluje Prokomowi zwycięstwa, z przebiegu gry widać było wyraźnie, że mają sposób na to jak z nami grać. Moja drużyna boryka się z kłopotami kadrowymi. Z upływem minut moim zawodnikom zaczęło brakować sił i popełniali błędy – powiedział po meczu trener RheinEnergie Sasa Obradovic.

– Zrobiliśmy kolejny krok w kierunku TOP-16, jednak przed nami jeszcze ważne mecze, przede wszystkim za dwa tygodnie z Climamio, choć również w następnym meczu z TAU Ceramika nie poddamy się. Dziś w pierwszej części meczu słabo broniliśmy, w drugiej połowie poprawiliśmy obronę, odrobiliśmy straty i wygraliśmy – powiedział trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.

– Czułem się bardzo dobrze w ataku. Koledzy to widzieli, dostawałem dużo piłek pod kosz i wykorzystywałem te podania najlepiej jak potrafię. Wymęczyliśmy to zwycięstwo, choć na początku mecz nie układał się po naszej myśli. W pierwszych dwóch kwartach słabo zagraliśmy w ataku. Po prostu nic nie mogliśmy trafić. Na szczęście w drugiej połowie było znacznie lepiej. Dobra obrona i konsekwencja zadecydowały o zasłużonym zwycięstwie całego zespołu. Dopóki nie zakończą się rozgrywki sezonu zasadniczego niczego nie jestem pewny, więc nie ma mowy o tym, że mamy już zapewniony udział w drugiej fazie rozgrywek Euroligi – powiedział czołowy zawodnik Prokomu Adam Wójcik.

Prokom Trefl Sopot – RheinEnergie Kolonia 72:61 (11:19, 22:21, 20:9, 19:12)

Prokom: Adam Wójcik 22, Christian Dalmau 17, Huseyin Besok 11, Donatas Slanina 11, Jasmin Hukic 5, Rashid Atkins 5, Filip Dylewicz 1, Justin Hamilton 0, Tomas masiulis 0, Michael Andersen 0, Tomas Pacesas 0

RheinEnergie: Aleksandar Nadjfeji 16, Immanuel Mcelroy 14, Marcin Gortat 12, Demond Mallet 11, Devin Green 8, Johannes Strasser 0, Janar Talts 0, Guido Grunheid 0


Inne wiadomości:
Rekordowa wymiana w NBA
Floryda: Mauresmo gra dalej
DBE: Polfarma przedłuża szanse na tytuł
Snowboard: Marczułajtis w czołówce
Alpejski PŚ: drużynowy triumf Austrii
Wielobojowe ME: Friesinger nie zwalnia tempa
Masters Series w Paryżu bez Henmana
Hewitt z ochroniarzem
US Open: Kubot w turnieju głównym?
Torreon: sukces Olejniczaka