18-letni LeBron James otwiera tegoroczną listę zawodników wybranych w pierwszej rundzie draftu przez kluby NBA. Rówieśnik Jamesa, Maciej Lampe, wybrany został w drugiej rundzie, z numerem 30, przez zespół New York Knicks. Drugi Polak Szymon Szewczyk również wybrany w drugiej rundzie trafi do Milwaukee Bucks.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Od początku tegorocznych notowań wysoką pozycję w notowaniach klubów i ekspertów zajmował Maciej Lampe. 18-letni Polak, który jest zawodnikiem Realu Madryt, długo utrzymywał się w czołowej dziesiątce, jednak został wybrany dopiero z numerem 30, o czym decydował głównie jego ważny jeszcze przez dwa lata kontrakt z Realem Madryt. Z kolei Szewczyk był notowany niżej, ale został wybrany przez „Kozły” z numerem 35.
Numery obu Polaków nie są zbyt wysokie, ale nie zamykają im ani drogi do NBA, ani do wielkiej kariery za Oceanem. Jest co najmniej kilka przykładów, że gracze, którzy nie byli wysoko notowani w drafcie, a zrobili w NBA karierę i są obecnie uważani za znaczących zawodników w zawodowej lidze.
W 1995 roku Phoenix Suns wybrali z numerem 21. Michaela Finleya. Obecnie jest kluczowym zawodnikiem notujących stałe postępy Dallas Mavericks. Z numerem 24. byli wybierani w drafcie tak znani koszykarze, jak: Derek Fisher, Sam Cassell, Latrell Sprewell, Rick Fox czy Terry Porter.
Przed 14 laty z numerem 26. Los Angeles Lakers wybrali Vlade Divaca, który długo utrzymuje się w czołówce najlepszych środkowych ligi. Przed dwoma laty z numerem 28. został wybrany przez San Antonio Spurs francuski rozgrywający Tony Parker, który w obecnym sezonie świętował z "Ostrogami" zdobycie tytułu mistrzowskiego, będąc podstawowym graczem tego zespołu i wyróżniającym się rozgrywającym NBA.
Dwa lata wcześniej z numerem 29. trafił do NBA Chorwat Toni Kukoc. Gwiazdor europejskiej koszykówki związał się z Chicago Bulls i wywalczył z tym zespołem w drugiej połowie lat 90. trzy tytułu mistrzowskie.
Z 36. numerem w 1989 roku Portland Trail Blazers wybrali Cliffa Robinsona, który odgrywał kluczowe role nie tylko w tym zespole, ale także w Phoenix Suns i obecnie z Detroit Pistons. Numer 37. otrzymał w drafcie dziesięć lat temu Nick Van Exel, który prowadził grę Los Angeles Lakers, a obecnie jest cenionym zmiennikiem w Dallas Mavericks.
Pięć lat temu z numerem 41. Houston Rockets wybrali Cuttino Mobleya i jest on siłą napędową tej drużyny, a Malik Rose (numer 44. w 1996 roku) odgrywa ważną rolę w najlepszej obecnie ekipie NBA - San Antonio Spurs.
Zawodnicy wybrani w pierwszej rundzie draftu NBA 2003:
1. Cleveland Cavaliers, LeBron James (USA) 2. Detroit Pistons, Darko Milicic (Serbia i Czarnogóra) 3. Denver Nuggets, Carmelo Anthony (USA) 4. Toronto Raptors, Chris Bosh (USA) 5. Miami Heat, Dwyane Wade (USA) 6. Los Angeles Clippers, Chris Kaman (USA) 7. Chicago Bulls, Kirk Hinrich (USA) 8. Milwaukee Bucks, T.J. Ford (USA) 9. New York Knicks, Mike Sweetney (USA) 10. Washington Wizards, Jarvis Hayes (USA) 11. Golden State Warriors, Florent Pietrus, (Francja) 12. Seattle SuperSonics, Nick Collison, (USA) 13. Memphis Grizzlies, Marcus Banks (USA) 14. Seattle SuperSonics, Luke Ridnour (USA) 15. Orlando Magic, Reese Gaines (USA) 16. Boston Celtics, Troy Bell (USA) 17. Phoenix Suns, Zarko Cabarkapa (Serbia i Czarnogóra) 18. New Orleans Hornets, David West (USA) 19. Utah Jazz, Aleksandar Pavlovic, (Serbia i Czarnogóra) 20. Boston Celtics, Dahntay Jones (USA) 21. Atlanta Hawks, Boris Diaw-Riffiod (Francja) 22. New Jersey Nets, Zoran Planinic (Bośnia i Hercegowina) 23. Portland Trail Blazers, Travis Outlaw (USA) 24. Los Angeles Lakers, Brian Cook (USA) 25. Detroit Pistons, Carlos Delfino (Argentyna) 26. Minnesota Timberwolves, Ndudi Ebi (USA) 27. Memphis Grizzlies, Kendrick Perkins (USA) 28. San Antonio Spurs, Leandro Barbosa (Brazylia) 29. Dallas Mavericks, Josh Howard, (USA)
Inne wiadomości:
Australian Open: debel dla bliżniaków
Stambuł: zwycięstwo Radwańskich w deblu
Wiatr przeszkodził kombinatorom
Amerykanki awansują w Melbourne
Narciarskie MŚJ: drugie złoto Kowalczyk
NHL: kolejna porażka Klonowych Liści
Mistrzostwo WTA dla Mauresmo
FGE: Lotos bliżej korony
Włoska ekstraklasa bez Virtusa?
Sopot: polski debel w finale
|