Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Masiulis: wierzę w awans | środa, 13 grudnia 2006


Czwartkowym meczem z Efesem Pilsen koszykarze Prokomu Trefla Sopot rozpoczyną rundę rewanżową pierwszego etapu rozgrywek. W awans do fazy TOP 16 wierzy Litwin Tomas Masiulus, który z ekipą z Sopotu walczy w Eurolidze już trzeci sezon.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Koszykarze Prokomu po siedmiu kolejkach zajmują szóste miejsce w tabeli grupy A z bilansem trzech zwycięstw (dwóch w Gdańsku z Le Mans i Dynamo Moskwa oraz wyjazdowym z Climamio Bolonia). Ten sam procent wygranych ma mistrz Francji Le Mans i turecki Efes, z którym Prokomowi w trzyletniej historii rywalizacji w Eurolidze jeszcze nigdy nie udało się wygrać.

Mistrzowie Polski po pierwszej rundzie mają taki sam bilans jak w debiutanckim sezonie w Eurolidze (2004/2005), w którym po rewanżach uplasowali się na piątej pozycji w tabeli grupy (bilans 7 wygranych i 7 porażek) i wywalczyli pierwszy, historyczny awans do TOP 16.

– Nie porównuje tego sezonu do naszych pierwszych występów w Eurolidze, ale wierzę na sto procent, że awansujemy do drugiego etapu. Mamy lepszy zespół niż w poprzednich latach i choć presja jest większa, nie wyobrażam sobie by zabrakło nas w TOP 16 – powiedział litewski skrzydłowy Tomas Masiulis, który w 1999 roku zdobył mistrzostwo Euroligi z Żalgirisem Kowno.

Litwin, należący do czołowych obrońców Euroligi, obawia się, by planów nie pokrzyżowały kontuzje. Przed meczem z Efesem, który dla Prokomu jest spotkaniem arcyważnym (w Stambule mistrz Polski uległ minimalnie Turkom 67:71) sytuacja kadrowa dysponującego szerokim składem zespołu mistrza Polski nie wygląda dobrze.

Nie w pełni sił są wszyscy rozgrywający: Rashid Atkins skręcił staw skokowy w meczu z Turowem, kontuzji pachwiny także w Zgorzelcu doznał Justin Hamilton, Christian Dalmau ma problemy z korzonkami, a doświadczony Litwin Tomas Pacesas dopiero wznowił treningi po blisko dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzja kręgosłupa.

Zdaniem Masiulisa w rewanżach Prokom powinien spisywać się lepiej. Mistrzowie Polski w Gdańsku zagrają cztery mecze: z Efesem, Olympiakosem Pireus, RheinEnergie Kolonia i Climamio Bolonia, a na wyjeździe z Le Mans, Dynamo Moskwa i TAU Ceramiką.

– Wiemy tyle samo o rywalach, co oni o nas, ale mam nadzieję, że rozumiemy się teraz lepiej niż na początku sezonu. Doszli nowi kluczowi koszykarze w tym sezonie, więc musimy mieć trochę czasu na zgranie. Przed rozgrywkami praktycznie nie trenowaliśmy razem, bo większość grała w drużynach narodowych. Najbardziej szkoda mi tej porażki w Kolonii, ale nie ma co wracać do złych momentów. Jeśli w następnych meczach będziemy grać tak dobrze jak spotkaniu w Bolonii, to stać nas na wygraną z każdym – i w najbliższym meczu z Efesem i z bardzo silnym Olympiakosem – ocenił występy Prokomu Masiulis.


Inne wiadomości:
Buenos Aires: Nadal gra nadal
Neapol: Kubot w ćwierćfinale debla
Odmłodzona kadra koszykarek
NBA: Ming zachwycił w stolicy
Biegi: rozpędzona Bjoergen
NBA karze Sacramento
Sztokholm: zwycięstwa Polek
Bułgarki zrewanżowały się Polkom
WNBA: 17. wygrana Sun
WNBA: Dydek wśród gwiazd