Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Euroliga: pierwsza wygrana Prokomu | piątek, 03 listopada 2006


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot wygrali w Gdańsku z mistrzem Francji Le Mans 69:67 (17:10, 17:7, 12:26, 23:24) w meczu 2. kolejki Euroligi. Było to pierwsze zwycięstwo Prokomu w grupie A.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Do wyjściowej piątki Prokomu powrócił kontuzjowany w Stambule Huseyin Besok. Turecki środkowy był w czwartek dodatkowo zmotywowany, gdyż grał przeciwko swoim kolegom z którymi w czerwcu zdobywał mistrzostwo Francji.

Besok był jedną z czołowych postaci sopockiej drużyny w pierwszej połowie, obok skutecznego Christiana Dalmau. Po pierwszej kwarcie mistrz Polski prowadził 17:10.

Jeszcze lepiej Prokom Trefl zagrał w drugiej kwarcie, kiedy to mądrze, długo rozgrywał piłkę. Koszykarze z Francji nie mogli znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną sopocką obronę i zdołali zdobyć zaledwie siedem punktów.

Po przerwie sytuacja na parkiecie zmieniła się diametralnie. Francuzi mający wcześniej kłopoty ze skutecznością trafiali seryjnie i dzięki rzutom za trzy punkty prawie zniwelowali przewagę Prokomu.

Na niespełna minutę przed końcem trzeciej kwarty po kolejnym rzucie zza linii 6,25 m (w wykonaniu Bogavaca) mistrz Francji przegrywał tylko 43:44. Za chwile sopocianie „uciekli” rywalom dzięki celnemu rzutowi Dylewicza.

Drużyna Le Mans znów zniwelowała straty do jednego punktu (47:48 na początku ostatniej odsłony), ale koszykarzom z Francji w kolejnych akcjach zabrakło precyzji. Przebudzili się natomiast koszykarze Prokomu, którzy jak wcześniej ich rywale zaczęli trafiać zza linii 6,25 metrów. Rzuty Wójcika, Hukica, Slaniny, i Atkinsa sprawiły, że mistrzowie Polski odzyskali wyraźne prowadzenie (56:47 w 34 min.)

Francuzi nie dawali jednak za wygraną. W ostatniej minucie ze stanu 68:58 doprowadzili do wyniku 68:67, gdy na zegarze pozostało jednak tylko 0,4 sekundy do końca gry. Jeden z dwóch rzutów wolnych wykorzystał Slanina, a rzut rozpaczy Francuzów spod własnego kosza nie przyniósł zmiany wyniku.

– Po pierwszej bardzo złej w naszym wykonaniu połowie wróciliśmy do gry w drugiej części meczu. Wykazaliśmy się wolą walki. Decydujący był moment kiedy doszliśmy Prokom na 47:48. Wtedy nie wyszło kilka kolejnych akcji, a rywale otrząsnęli się – powiedział po meczu trener Le Mans Vincent Collet.

– Po pierwszej połowie nie przypuszczałem, że aż tak zmienią się losy meczu. Popełniliśmy kilka błędów, nie trafiliśmy kilku prostych rzutów. W czwartej kwarcie „wchodziły nam trójki” i udało się dowieźć zwycięstwo do końca – powiedział trener Prokomu Trefla Eugeniusz Kijewski.

Prokom Trefl Sopot – Le Mans 69:67 (17:10, 17:7, 12:26, 23:24)

Prokom: Christian Dalmau 16, Adam Wójcik 12, Jasmin Hukic 11, Huseyin Besok 8, Donatas Slanina 6, Rashid Atkins 6, Justin Hamilton 4, Tomas Masiulis 4, Filip Dylewicz 2

Le Mans: Eric Campbell 27, William Gregory 14, Sandro Nicevic 12, Mate Skelin 5, Tyson Wheeler 4, Nebojsa Bogavac 3, Frederic Adjiwanou 2, Yannick Bokolo 0, Pape Amagou 0

Wyniki meczów 2. kolejki:

grupa A:
Prokom Trefl Sopot - Le Mans 69:67
RheinEnergie Kolonia - Efes Pilsen Stambuł 68:82
TAU Ceramica Vitoria - Dynamo Moskwa 77:61
Climamio Bolonia - Olympiakos Pireus 86:93

Tabela (punkty, mecze, zwycięstwa, porażki, kosze):

1. Olympiakos Pireus 4 2 2 0 190:164
2. EP Stambuł 4 2 2 0 153:135
3. Le Mans 3 2 1 1 149:140
4. Prokom Trefl Sopot 3 2 1 1 136:138
5. TAU Vitoria 3 2 1 1 155:158
6. Dynamo Moskwa 3 2 1 1 136:145
7. Climamio Bolonia 2 2 0 2 157:175
8. RheinEnergie Kolonia 2 2 0 2 136:157


Inne wiadomości:
Biathlon: syberyjskie triumfy Niemek
NHL: Maple Leafs przegrali bez Czerawskiego
NBA: dwie dogrywki w Cleveland
NHL: Szable znowu zwycięskie
PLH: przegrane faworytów
NBA: Frank pobije rekord?
NBA: mecz według Wade’a
Estoril: wygrana Polaków
Wimbledon: awans Federera
Lider Clippers kontuzjowany