Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Litwinki zatrzymane na granicy Brazylii | środa, 13 września 2006


Po negocjacjach dyplomatycznych litewskie koszykarki otrzymały pozwolenie na wjazd do Brazylii, gdzie we wtorek rozpoczęły się mistrzostwa świata. Przyczyną problemów była epidemia żółtej febry w Gujanie Francuskiej.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Litwinki, które do turnieju przygotowywały się na Martynice, w ostatniej chwili zdecydowały się na podróż do Brazylii przez Gujanę Francuską. Miały kłopot z opuszczeniem jej terytorium, ponieważ najpierw nie przeszły koniecznych szczepień, wymaganych przez stronę brazylijską, a później tamtejsze służby medyczne żądały poddania ich dziesięciodniowej kwarantannie.

Po dyplomatycznych negocjacjach Dirciara Gracie, szefowa służb sanitarnych badających stan zdrowia turystów, wydała zgodę na wpuszczenie litewskich koszykarek na terytorium Brazylii, uzasadniając, że w miejscowości, w której przebywały, miały nikłe szanse, by zetknąć się z wirusem żółtej febry. Anonimowy pracownik brazylijskiego ministerstwa spraw zagranicznych dodał, że procedury zliberalizowano tylko ze względu na wagę imprezy.

Litwinkom po uzyskaniu zgody na wjazd do Brazylii pozostały dwie godziny na dotarcie do Sao Paulo, gdzie o 22.30 czasu polskiego miał się rozpocząć ich pierwszy mecz w MŚ z Australią.

FIBA zdecydowała, że jeżeli Litwinki nie zdążą na pierwszy mecz z Australią, wówczas zostaną ukarane walkowerem. Jeżeli nie pojawiłyby się na boisku także w drugim meczu MŚ z Kanadą – zostaną zdyskwalifikowane.


Inne wiadomości:
Seul: Domachowska zagra o finał
PLH: Cracovia wykorzystała potknięcie Tychów
Bieg Piastów: dominacja Czechów
Roland Garros: turniejowa „jedynka” odpadła
NBA: kanadyjski triumf Słońc
Norwegowie mistrzami kombinacji
NHL: Czerkawski strzela i przegrywa
J&S Cup: Jankovic z Czakwetadze o półfinał
FGE: Lotos bliżej korony
Małysz wybierze trenera