BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Dylewicz: jesteśmy głodni sukcesu | środa, 30 sierpnia 2006 |
Skrzydłowy reprezentacji Polski koszykarzy Filip Dylewicz liczy na to, że rozpoczynające się w czwartek eliminacje mistrzostw Europy koszykarzy Hiszpania 2007 będą przełomowe dla polskiej drużyny prowadzonej przez Andreja Urlepa.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
– W porównaniu do poprzednich lat w reprezentacji zmieniło się bardzo dużo, wszystko na lepsze. Liczę na prawdziwy przełom. Na treningach każdy dawał się siebie maksimum, pracował ciężko nie oglądając się na innych. Jest bardzo dobra atmosfera, każdy widzi sens pracy i wyznaczony cel. Wierzę, że zakwalifikujemy się do mistrzostw. Jesteśmy głodni sukcesu i fajnie byłoby w końcu ruszyć polską koszykówkę. Cokolwiek się jednak stanie nie osądzajmy zespołu i szkoleniowca pochopnie. Pracujemy dopiero razem dwa miesiące i jesteśmy na początku planu, który założył trener – powiedział Dylewicz, który przed rokiem nie mógł znaleźć wspólnego języka z trenerem Veselinem Maticem i zrezygnował z występów w reprezentacji.
Dylewicz nie ukrywa, że bardzo wiele nauczył się podczas treningów prowadzonych przez Andreja Urlepa.
– Może zabrzmi to nieprzyjemnie dla poprzednich szkoleniowców reprezentacji, ale taka jest prawda: przez te dwa miesiące zgrupowań u trenera Urlepa nauczyłem się więcej niż podczas poprzednich lat spędzonych w kadrze. Jest dokładnie tak jak mówili starsi koledzy grający w zespołach prowadzonych przez tego trenera: mówi o rzeczach oczywistych na które nikt jednak wcześniej nie zwracał uwagi, a jednocześnie zwraca uwagę na najdrobniejsze szczegóły – powiedział zawodnik Prokomu Trefla Sopot.
Dylewicz cieszy się, że trener Urlep darzy go zaufaniem.
– Mam nadzieję, że trener we mnie wierzy i zrobię wszystko, by nie zawieść jego zaufania w eliminacjach. Trener Urlep powtarza na okrągło, że nie ważne jest to ile minut grasz, tylko to co dasz zespołowi. Każdy to rozumie, ale to jasne, że mam satysfakcję z tego, że wychodzę w podstawowej piątce i gram długo – powiedział Dylewicz.
Skrzydłowy Prokomu Trefla Sopot wie, że zespół jest dobrze przygotowany do eliminacji ME.
– Oczywiście zawsze wszystko można zrobić lepiej, ale wiem, że fizycznie jesteśmy mocni i dobrze przygotowani. To samo dotyczy taktyki. W środę przez ponad godzinę trener przedstawiał nam taktykę Szwedów, a to dopiero początek przygotowań. Bardzo dużo dały nam – zespołowi, towarzyskie spotkanie z mocnymi Hiszpanią i Litwą. Zobaczyliśmy, ile brakuje nam do najlepszych w Europie i na świecie. To prawda, że porażki były dotkliwie, ale właśnie ta konfrontacja była dla nas najlepszą lekcją i będzie kluczem do sukcesu w eliminacjach – dodał.
Inne wiadomości:
Roland Garros: awans polskich deblistów
Sydney: Clijsters w formie
Cracovia hokejowym mistrzem Polski
Złamana noga Yao Minga
Roland Garros: Knowles i Nestor triumfowali w deblu
Honkong: udany start Venus
Polskie ekipy w europejskich rozgrywkach
NHL: powrót Czerkawskiego
New Haven: triumf Henin-Hardenne
Malone kończy karierę?
|
|