BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Euroliga: wyrównanie Lotosu | sobota, 04 marca 2006 |
Lotos Gdynia pokonał węgierski zespół MiZo PecsStan 79:66 w drugim meczu 1/8 finału Euroligi koszykarek. W rywalizacji play off do dwóch zwycięstw jest obecnie remis 1:1. Trzeci, decydujący o wejściu do ćwierćfinału mecz zostanie rozegrany w środę na Węgrzech.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Zespół z Pecsu nie miał w Gdyni nic do powiedzenia, uchodzące za faworytki Euroligi koszykarki z Węgier ani razu nie objęły prowadzenia w meczu.
Koszykarki Lotosu grały z pełnym zaangażowaniem, uważnie w obronie. Zdarzały się im jeszcze błędy wynikające z braku zgrania, jednak potrafiły szybko odrobić stracony dystans. Kluczem do zwycięstwa było też z pewnością niemal całkowite wyłączenie z gry Bułgarki Albeny Branzowej, która w niespełna pół godziny gry zdobyła zaledwie 2 pkt.
Wyraźniejszą przewagę gdynianki zaczęły osiągać w drugiej kwarcie. Najpierw w 12 min było 18:10, a 5 minut później po trafieniu Sarenac już 33:20. Kilka chwil nieuwagi poskutkowało tym, że zespół MiZo odrobił większość strat, głównie za sprawą rzutów za 3 pkt i do przerwy gdynianki prowadziły już tylko pięcioma punktami 35:30.
W trzeciej kwarcie podopieczne Krzysztofa Koziorowicza nie dały rywalkom narzucić sobie warunków gry. W 25 min doprowadziły do stanu 47:43, a za chwilę po „trójce” Bibrzyckiej było 50:37. Dopiero wówczas, w 27 min, swoje pierwsze i jak się okazało jedyne punkty zdobyła bułgarska gwiazda zespołu z Pecsu.
W ostatniej odsłownie Węgierki zniwelowały straty do 8 pkt (58:50), ale na więcej nie pozwoliły im mistrzynie Polski, które w piątek we własnej hali wystąpiły w roli profesorek koszykówki.
– Bardzo się cieszę, że wygraliśmy to spotkanie. Wtorkowy mecz był naszym najgorszym, to była taka zbiorowa niedyspozycja. Dziś udowodniliśmy, że jesteśmy silną drużyną, że łatwo nie damy się pokonać. Jeśli tak twardo zagramy na wyjeździe, to będzie można myśleć o wygranej – powiedziała po meczu rozgrywająca Lotosu Paulina Pawlak.
– Wiedziałem, że taki mecz jak w Pecsu nie może się już powtórzyć. To była totalna klapa. Dziś wygraliśmy głównie dzięki obronie na całym boisku. Jedziemy na Węgry z myślą o zwycięstwie, choć zagramy tam bez presji. Bardzo chcemy przerwać passę porażek w Pecsu – powiedział po meczu trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz.
Lotos Gdynia – MiZo Pecs (13:10, 22:20, 23:16, 21:20)
Lotos: Agnieszka Bibrzycka 18, Ewelina Kobryn 15, Rankica Sarenac 13, Chelsea Newton 11, Paulina Pawlak 10, Magdalena Leciejewska 8, Temeka Johnson 3, Irina Riuchina 1;
MiZo: Dalma Ivanyi 19, Vickie Johnson 17, Nora Bujdoso 7, Zsofia Fegyverneky 6, Amra Dapo 5, Timea Ivkovicne 4, Anna Vajda 3, Albena Branzova 2, Geisa Silva de Oliveira 2, Jekaterina Lisina 1.
Inne wiadomości:
Australian Open: Kubot blisko awansu
Bukareszt: Polacy w finale
Dubaj: ciężki bój Federera
NHL: zwycięscy mistrzowie
EBL: Józek w Starogardzie
NHL: Senators blisko finału
ME koszykarek: Polki zdeklasowały Izrael
Alpejski PŚ: Walchhofer najlepszy w zjeździe
NBA: wielka noc LeBrona
Berlin: Jankovic ostatnią półfinalistką
|
|