Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Euroliga: Prokom poległ w Stambule | sobota, 04 marca 2006


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot ulegli w Stambule 61:76 (16:18, 5:19, 19:24, 21:15) Efesowi Pilsen w meczu 13. kolejki grupy B Euroligi. O tym, czy mistrzowie Polski awansują do kolejnej fazy, zadecyduje mecz ostatniej kolejki.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Aby awansować do fazy TOP 16 Prokom, który wygrał do tej pory cztery razy, a przegrał dziewięć, musi wygrać swój ostatni mecz – przyszłotygodniową potyczkę z Lietuvos Rytas Wilno. Litwini sprawili w czwartek niemałą niespodziankę, pokonując u siebie faworytów grupy B – Maccabi Tel Awiw.

Dodtkowo sopocianie muszą liczyć na korzystny rozwój wypadków w innych meczach. Czwartkowi rywale Prokomu muszą pokonać w Zagrzebiu Cibonę (Efes walczy o pierwsze miejsce w grupie), zaś Olimpija Ljubljana (klub Szymona Szewczyka) nie może wygrać u siebie z Benettonem Treviso.

Koszykarze Prokomu tylko w pierwszej kwarcie toczyli wyrównaną walkę z gospodarzami, ale fatalna postawa w drugich dziesięciu minutach meczu (przegrana 5:19) i słabość w rywalizacji pod tablicami (20:36) zadecydowały o wysokiej porażce Prokomu grającego bez kontuzjowanych Istvana Nemetha i Filipa Dylewicza.

Mistrzowie Turcji nieco zdekoncentrowani w pierwszych minutach pozwolili sopocianom na przejęcie inicjatywy. Nieźle pod koszem radził sobie duński środkowy Prokomu Michael Andersen i po pięciu minutach ekipa Eugeniusza Kijewskiego prowadziła 9:5. Duet Amerykanów w Efesie Henry Domercant i Antonio Granger zaczął jednak odrabiać straty. Na minutę i 14 sekund przed końcem kwarty był remis 16:16 i w zasadzie na tym skończyła się dobra gra zawodników z Sopotu.

Drugie dziesięć minut było jednym z najsłabszych Prokomu w Eurolidze. Mimo że gospodarze też nie grali nadzwyczajnie, ich przewaga błyskawicznie rosła, bo zawodnicy Prokomu spisywali się bardzo źle, nie zdobywając przez siedem minut żadnych punktów.

W 18. minucie po rzucie zza linii 6,25 m Marko Popovica gospodarze prowadzili 32:19. Fatalnie w ostatnich sekundach zachował się Goran Jagodnik, faulując w ciągu 10 sekund dwukrotnie. Drugi z fauli był czwartym przewinieniem doświadczonego Słoweńca. Z tego powodu najlepszy strzelec Prokomu większą część drugiej połowy spotkania przesiedział na ławce rezerwowych. Po 20 minutach mistrz Polski przegrywał 21:37.

W odrobieniu strat nie pomogła mistrzom Polski seria rzutów za trzy punkty (Pacesas, Dalmau, Nordgaard) na początku trzeciej kwarty. Prokom grał słabo i bez pomysłu w ataku: zupełnie niewidoczny był Adam Wójcik (drugi z rzędu gorszy mecz w Eurolidze), a także Christian Dalmau i Andersen. Na 30 sekund przed końcem trzeciej kwarty po rzucie Antonio Grangera (żaden obrońca Prokomu nie mógł sobie z nim poradzić) zza linii 6,25 m Efes wygrywał 61:38. Na początku ostatniej części przewaga mistrza Turcji sięgnęła 25 punktów (65:40).

W końcówce dzięki zaangażowaniu w defensywę jak zwykle walecznego Tomasa Masiulisa i rzutom Pacesasa Prokom zmniejszył dystans do 13 punktów (58:71), jednak straty w ataku (w całym meczu aż 17) nie pozwoliły mistrzom Polski zniwelować przewagi koszykarzy Efesu poniżej dziesięciu punktów.

Prokom Trefl Sopot – Efes Pilsen Stambuł 61:76 (16:18, 5:19, 19:24, 21:15)

Efes: Antonio Granger 27, Marko Popovic 12, Henry Domercant 12, Kaya Peker 10, Cenk Akyol 6, Nikola Prkacin 5, Kerem Gonlum 4, Ender Arslan 0, Bris Ermis 0

Prokom: Tomas Pacesas 14, Christian Dalmau 10, Michael Andersen 9, Goran Jagodnik 8, Tomas Masiulis 8, Rashid Atkins 5, Adam Wójcik 4, Jeff Nordgaard 3


Inne wiadomości:
Ligocka blisko podium
NBA: świąteczna wygrana Heat
Bastad: Hiszpanie rozdają karty
Wimbledon bez Sereny Williams
Ula jak Federer
Starty Polaków: trochę dobrze, trochę źle
Wimbledon: Pierce wygrała w mikście
Rotterdam: awans Dawidienki
Triumf Niemca, pudła Sikory
FIBA: honorowe pożegnanie Ery Śląska