BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Wygrana Śląska, porażka Anwilu | środa, 16 listopada 2005 |
Koszykarze Śląska Wrocław wygrali na wyjeździe z holenderskim zespołem MPC Capitals Groningen 79:69 (22:19, 15:18, 21:16, 21:16) w czwartym meczu grupy F Pucharu Europy FIBA. W Pucharze ULEB wyjazdowej porażki 49:61 z Adecco ASVEL Villeurbanne doznał Anwil Włocławek.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Było to drugie zwycięstwo wrocławian nad Holendrami. Za tydzień w 5., przedostatniej kolejce Śląsk zmierzy się we własnej hali z liderem grupy – Maroussi Honda Ateny.
Koszykarze Śląska mieli niewielką przewagę w całym meczu, ale pierwsze dwie kwarty były dość wyrównane. Dopiero agresywniejsza walka w obronie, szczególnie w strefie podkoszowej, w trzeciej i czwartej kwarcie zadecydowała o wygranej drużyny trenera Tomasza Jankowskiego.
Przez cztery pierwsze minuty trzeciej kwarty wrocławianie pozwolili Holendrom zdobyć tylko jeden punkt i 25 minucie po wolnych kapitana Macieja Zielińskiego Śląsk po raz pierwszy uzyskał prowadzenie różnicą 10 punktów (48:38). W końcówce rywale zniwelowali nieco straty, ale na początku ostatniej części spotkania koszykarze z Wrocławia ponownie wygrywali zdecydowanie uzyskując po rzucie za trzy punkty dobrze spisującego się w ataku Kamila Chanasa najwyższe prowadzenie 68:56 (34. min).
W nerwowej końcówce, mimo osłabienia, bo parkiet za pięć fauli opuścili Denis Korszuk i Kevin Fletcher podopieczni trenera Tomasza Jankowskiego utrzymali przewagę i zasłużenie pokonali rywali.
Koszykarze Anwilu Włocławek przegrali na wyjeździe z Adecco ASVEL Villeurbanne 49:61 (6:11, 10:18, 17:18, 16:14) w meczu 2. kolejki grupy B Pucharu ULEB.
Wicemistrzowie Polski osłabieni kadrowo po raz kolejny zagrali bardzo słabo w ataku - nie przekroczyli granicy 50 pkt i mieli zaledwie 27 procent skuteczności rzutów za dwa punkty. Mecz w Villeurbanne zakończył się podobnym wynikiem jak spotkanie przed tygodniem przegrane we Włocławku z Hemofarmem 50:62.
Anwil prowadził w spotkaniu tylko raz na początku po rzucie zza linii 6,25 m Eda Scotta. Przez następne sześć minut włocławianie nie potrafili uzyskać punktów, a chaotyczna gra obydwu drużyn w pierwszej kwarcie sprawiła, że na 55 sekund przed końcem tej części 15-krotny mistrz Francji prowadził tylko 9:6.
W kolejnych kwartach Francuzi zagrali skuteczniej, dominowali w walce pod tablicami i dobrze bronili zdobywając sporo punktów po efektownych kontratakach. Włocławscy młodzi koszykarze walczyli ambitnie, ale nie wystarczyło to na nawiązanie równorzędnej walki z rywalami. Rozgrywający Anwilu Ed Scott był dobrze pilnowany i z dużym trudem przychodziło mu konstruowanie akcji w ataku.
W 35. minucie ASVEL po kolejnej kontrze i wsadzie piłki do kosza przez Tima Picketta uzyskał najwyższą przewagę w spotkaniu 56:38. W końcówce kilka razy punkty zdobywał Michał Ignerski zmniejszając nieco przewagę Adecco.
Inne wiadomości:
Antwerpia: pożegnanie Clijsters
NHL: zwycięski strzał Selanne
Izraelska tenisistka wygrała Berlinie
Rzym: finał Coria – Nadal
DBE: wymęczone zwyciestwo Prokomu
EBL: Prokom rozgromił Anwil
NBA: rekordowy wyczyn Suns
Roland Garros: porażka Domachowskiej
PLKK: „dzika karta” dla leszczynianek
PLH: Cracovia znowu przegrała
|
|