Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Masiulis: zadecydowała obrona | wtorek, 20 grudnia 2005


Litewski skrzydłowy Tomas Masiulis, który był jednym z czołowych zawodników Prokomu Trefla Sopot w wygranym meczu 2. kolejki Euroligi koszykarzy z Ciboną Zagrzeb 80:64 stwierdził, że o zwycięstwie zadecydowała agresywna obrona w całym meczu.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Masiulis był bliski uzyskania „triple double”, ale zabrakło mu do tego dwóch asyst. Litwin zanotował 10 punktów, 10 zbiórek, osiem asyst i miał ponadto dwa bloki. W ostatnich minutach meczu, kiedy na parkiecie nie było pierwszego rozgrywającego Prokomu – Tomasa Pacesasa, to właśnie Masiulis miał najlepsze podania pod kosz do kolegów.

Przed tygodniem Chorwat Nikola Vujcic z Maccabi Tel Awiw – w meczu przeciwko Prokomowi – przeszedł do historii Euroligi uzyskując jako pierwszy koszykarz tych rozgrywek „triple double” (11 punktów, 12 zbiórek i 11 asyst).

Najważniejsza w meczu z Ciboną była obrona, zagraliśmy naprawdę dobrze w defensywie – powiedział Tomas Masiulis. – Wygraliśmy dość wysoko, ale ten wynik o niczym nie świadczy, a mecz był dla nas trudny. O tym, czy to Prokom jest tak dobry, czy Cibona słaba przekonamy się po kilku kolejkach Euroligi. Osiem asyst to chyba mój rekord w karierze? Sam nie wiem, bo tego nie liczę, ale na pewno rekord w Eurolidze. Dla mnie nie liczą się zresztą indywidualne statystyki, bo najważniejszy zawsze na końcu jest wynik zespołu. Czuję się mocno zmęczony, bo Cibona to wymagający rywal no i byłem najdłużej na parkiecie w tym sezonie. Ale do niedzieli i ligowego meczu z Polpharmą na pewno zregeneruję siły, tak samo jak koledzy z drużyny – dodał Masiulis.


Inne wiadomości:
Hobart: Domachowska odpadła w deblu
Zwycięscy Australian Open
NBA: Byki jak za Jordana
Agassi idzie na emeryturę
Chennai: niepowodzenia Polaków
Ostrogi w finale NBA
NBA: słoweński kat Heat
Hokejowe MŚ: ćwierćfinaliści w komplecie
Wimbledon: życiowy sukces Sprem
Raich z „Kryształową Kulą”