BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Koszykówka: Słoweńcy za mocni | poniedziałek, 11 października 2004 |
Polska przegrała we Wrocławiu ze Słowenią 71:80 w meczu eliminacyjnym do mistrzostw Europy koszykarzy. Polscy koszykarze po drugiej porażce w kwalifikacjach ME 2005 tym razem ze Słowenią, mają czysto iluzoryczne szanse na zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie D, premiowanych awansem do finału.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Zawodnicy Słowenii kontrolowali przebieg gry od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Polacy tylko momentami nawiązywali wyrównaną walkę z rywalami, kiedy ci uśpieni bezpiecznym prowadzeniem grali mniej agresywnie, byli mniej skoncentrowani.
Indywidualne akcje podkoszowe Dylewicza, Korytka, Roszyka czy Michała Ignerskiego w ostatniej kwarcie meczu nie były w stanie przechylić szali zwycięstwa na polską stronę. Agresywna obrona zawodników Słowenii na obwodzie spowodowała, że tak jak w meczu z Czechami, polscy rozgrywający mieli ogromne kłopoty z konstruowaniem akcji i dogrywaniem piłek pod kosz.
Po trzech i pół minutach gry po punktach najwyższego w ekipie Słowenii Radoslava Nesterovica (San Antonio Spurs), z którym nie mógł sobie prowadzić Cezary Trybański, rywale prowadzili 10:4. Wejście Macieja Lampego utrudniło znacznie zdobywanie punktów Nesterovicowi, a kilka składniejszych akcji Polaków pozwoliło na odrobienie strat. Po rzucie za 3 pkt Andrzeja Pluty (jednym z dwóch celnych w całym meczu) Polska objęła w 7 min prowadzenie 15:12.
Do końca pierwszej kwarty Polacy mieli kilkupunktową przewagę. Przegrana Słowenii w pierwszej części meczu zmobilizowała koszykarzy Alesa Pipana do agresywniejszej defensywy w drugiej kwarcie. Polacy popełniali proste błędy i straty, a w obronie nie potrafili poradzić sobie z 29-letnim skrzydłowym Marko Tuskiem, który zdobył w tej kwarcie 10 pkt trafiając dwukrotnie zza linii 6,25 m.
Słoweńcy wygrali wysoko druga kwartę 29:14 i dziesięciopunktową przewagę utrzymywali w całej trzeciej kwarcie, uzyskując najwyższe prowadzenie różnicą 12 pkt w 22 min (49:37).
Słabszy początek czwartej kwarty w wykonaniu rywali Polaków pozwolił podopiecznym trenera Andrzeja Kowalczyka na zniwelowanie strat. Słoweńcy nie zdobyli punktów przez 3,5 min, a podkoszowe akcje Kordiana Korytka oraz kosze Michała Ignerskiego dały w 33 min remis 60:60. 30 sekund później po rzutach wolnych Korytka Polacy objęli nawet prowadzenie 62:60. Czas wzięty przez trenera Słowenii zmienił obraz gry na parkiecie. Rywale zaczęli agresywniej bronić, a Polacy po stracie Korytka, który popełnił piąty faul, nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom pod koszem.
W 36. min reprezentacja Polski prowadziła po raz ostatni w meczu 68:67. Końcówka spotkania należała do wprowadzonego z ławki Nesterovica oraz Marko Tuska. Na 2 min przed końcem przewaga Słowenii wynosiła już 7 pkt (71:78), a agresywna defensywa rywali wymuszała w kolejnych akcjach błędy Polaków.
W ostatnich sekundach meczu polscy koszykarze próbowali rzutami za 3 pkt zmienić przebieg rywalizacji, ale żadna z prób w wykonaniu Andrzeja Pluty nie przyniosła skutku.
Polska – Słowenia 71:80 (23:18, 14:29, 15:13, 19:20)
Polska - Andrzej Pluta 15, Kordian Korytek 13, Krzysztof Roszyk 12, Michał Ignerski 10, Filip Dylewicz 7, Cezary Trybański 6, Marcin Gortat 4, Robert Witka 2, Maciej Lampe 2, Wojciech Szawarski 0, Paweł Szcześniak 0, Eric Elliott 0;
Słowenia - Marko Tusek 23, Radoslav Nesterovic 19, Jaka Lakovic 9, Marko Maravic 8, Sani Becirovic 7, Goran Jurak 6, Saso Ozbolt 4, Beno Udrih 2, Primoz Brezec 2, Bostjan Nachbar 0, Ivica Jurkovic 0, Nebojsa Joksimovic 0
Inne wiadomości:
HMP: nastolatka i weteran zwycięzcami
NHL : słabe Czerwone Skrzydła
Słoweniec w Turowie
Bojery jednak w Finlandii
Tokio: sukces Bartoli
Bombaj: Robredo w półfinale
Tokio: singlowa porażka Domachowskiej
Hokejowe MŚ: zwycięstwa faworytów
Sopot: awans polskiego debla
Hokeiści przeprosili za awanturę
|
|