Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Ahonen: Nie muszę myśleć, tylko skakać | poniedziałek, 17 stycznia 2005


Fin Janne Ahonen wygrał już szósty raz w tym sezonie, potwierdzając absolutną dominację w tegorocznym Pucharze Świata. Thomas Morgenstern po słabszych występach w ostatnich konkursach, powraca do ścisłej czołówki, a Jakub Janda już w drugim konkursie z rzędu prowadził po pierwszej serii, nie wytrzymując napięcia i ostatecznie kończąc zawody na trzeciej pozycji.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Krótko i dość trafnie, aczkolwiek nieco złośliwie sytuację panującą w początkowych konkursach bieżącego sezonu komentuje trener kadry niemieckiej, Peter Rohwein.
– To powoli staje się nudne – mówi opiekun niemieckich skoczków – Byłoby dobrze zobaczyć jakąś inną twarz na szczycie.

Czy życzenie Rohweina się spełni? Sądząc po formie prezentowanej przez Janne Ahonena – nieprędko. Fin ani myśli iść na rękę trenerowi konkurencyjnej drużyny.
– Gdy idzie dobrze, to idzie dobrze. Jestem w optymalnej formie. Nie muszę myśleć, tylko skakać – mówi.

Gdyby przyjrzeć się dotychczasowej karierze Janne Ahonena, można wysnuć wniosek, że Fin bardzo rzadko bił jakiekolwiek rekordy. Teraz to się zmienia – po rekordzie skoczni w Harrachovie i największej liczbie miejsc na podium dzisiaj Ahonen poleciał w Engelbergu dalej niż ktokolwiek inny przed nim – aż 141 metrów.

– Nie miałem możliwości, aby wylądować telemarkiem, bo jestem cięższy od innych. Dlatego korzystniejsze byłyby dla mnie odrobinę mniejsze prędkości na progu – mowi Janne, uznając że drugi i rekordowy skok był „był trochę za długi”.

Reprezentant naszych południowych sąsiadów, Jakub Janda, jest rewelacją początku bieżącego sezonu. Jednak brak doświadczenia w walce o najwyższe lokaty nie pozwala mu na razie na odniesienie zwycięstwa – dwukrotnie już prowadził po pierwszej rundzie, ale w drugiej kolejce „palił” skok i spadał na trzecią lokatę.

– W drugiej serii byłem w takiej samej sytuacji jak tydzień temu w Harrachovie, kiedy po raz pierwszy w karierze prowadziłem po pierwszej rundzie – przypomina Janda. – Muszę jeszcze dużo nad sobą popracować. W drugiej rundzie znowu zaspałem przy wyjściu z progu – dodaje.

W niedzielę ostatni konkurs przed świąteczną przerwą w zawodach Pucharu Świata, a zarazem ostatnia próba przed Turniejem Czterech Skoczni 2004/2005. Czy Janne Ahonen wygra po raz siódmy w tym sezonie? I czy po przymusowej pauzie będzie w stanie dalej skakać tak wspaniale, jak dotychczas? Fin przyznaje, że jest teraz zdecydowanym faworytem TCS, ale nie chce bawić się w typowanie wyników.
– Zobaczymy, co się tam będzie działo - kończy.

W niedzielę o godzinie 12:15 rozpoczną się kwalifikacje do konkursu indywidualnego, który zaplanowany jest na godzinę 13:45.

źródło: www.skokinarciarskie.pl


Inne wiadomości:
GP Japonii: Shen i Zhao najlepsi wśród par sportowych
Indian Wells: Ferrero w drugiej rundzie
Małysz generalnie najlepszy
Olimpijski utarg Greisa
Iverson zostaje w Filadelfii
Australian Open: ćwierćfinał Hewitta
FIBA: Anwil ciągle liderem
Wimbledon: finał Davenport – Williams
Kolusz wzmocni Podhale
Rodaczki zatrzymały Radwańską w deblu