Przemysław Stańczyk ze złotym medalem i tytułem mistrza świata na 800 metrów! Zwycięzca wyścigu w Melbourne Tunezyjczyk Osama Mellouli został zdyskwalifikowany za doping
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
- Szkoda chłopaka - mówił we wtorek Przemysław Stańczyk. - Niestety, dla
niego FINA [Międzynarodowa Federacja Pływania] jest nieubłagana. Nie sądzę,
aby doping pomógł mu w wyścigu o mistrzostwo świata, bo to przecież działo się
po czterech miesiącach od jego wpadki.
Tunezyjczyka przyłapano bowiem na używaniu amfetaminy w listopadzie 2006 roku
w mityngu w Indianapolis w USA. Sprawa wyszła na jaw przed mistrzostwami w
Melbourne. Jednak Tunezyjska Federacja Pływania uznała w marcu, czyli kilka
dni przed rozpoczęciem mistrzostw, że jej gwiazda, jedyny mistrz świata z tego
kraju i największa szansa na złoty medal w igrzyskach w Pekinie, nie użyła
dopingu w celach sportowych. Działacze oświadczyli, że Osama przyznał się do
wzięcia leku Adderall dwa dni przed startem, aby nie zasnąć podczas kończenia
pracy semestralnej na studiach na University of Southern California.
Tunezyjczycy ukarali pływaka naganą. Ale wysłali na mistrzostwa do Melbourne.
Finał 800 m był szalenie zacięty - o medale walczyło pięciu zawodników,
prowadzenie zmieniało się trzy razy. Ale na ostatnich metrach liczyli się
tylko Stańczyk i Mellouli. Polak przegrał o 0,96 s. Obaj pobili rekordy
życiowe i krajowe.
Po mistrzostwach okazało się, że z dalekim od drakońskiego wyrokiem
Tunezyjczyków nie zgodziła się FINA i zaskarżyła go w sportowym sądzie
arbitrażowym w Lozannie.
FINA żądała dwóch lat dyskwalifikacji, co wyeliminowałoby Tunezyjczyka z
wyścigu w Pekinie.
We wtorek po południu sąd arbitrażowy uznał winę Mellouliego, ale ukarał go
krótszą dyskwalifikacją, bo 18-miesięczną - do 29 maja 2008. Igrzyska
zaczynają się 8 sierpnia.
"Lekkomyślność to zbyt mało, aby wyrzucić kogoś poza sport na dwa lata" -
napisał sąd w orzeczeniu, pozbawiając Osamę złota na 800 i srebra na 400 m st.
dowolnym.
- Eeee, szkoda, że na tak krótko - pół żartem, pół serio skomentował decyzję
sądu trener Stańczyka Mirosław Drozd. - W Pekinie będzie groźny, bo w USA robi
wielkie postępy.
Dzięki złotu Stańczyka Polska znalazła się na czwartym miejscu w tabeli
medalowej - za USA, Australią i Niemcami. Zaś trener Drozd został
najskuteczniejszym trenerem mistrzostw. Z trzech jego zawodników dwóch zdobyło
złote medale - oprócz Stańczyka również Mateusz Sawrymowicz.
Kolejność w finale na 800 m po uwzględnieniu
dyskwalifikacji Tunezyjczyka
| 1 |
Przemysław Stańczyk |
Polska |
7:47.91 |
| 2 |
Craig Stevens |
Australia |
7:48.67 |
| 3 |
Federico Colbertaldo |
Włochy |
7:49.98 |
| 4 |
Sebastien Rouault |
Francja |
7:52.04 |
| 5 |
Serhij Fesenko |
Ukraina |
7:53.43 |
| 6 |
Grant Hackett |
Australia |
7:55.39 |
| 7 |
Ryan Cochrane |
Kanada |
7:56.56 |
źródło: Gazeta Wyborcza
|