W środę na stadionie przy ulicy Wschodniej młodzi żużlowcy walczyć będą o awans do finału Brązowego Kasku. W stawce miało się znaleźć dwóch zawodników opolskiego Kolejarza, nie wiadomo jednak, czy wystąpi chociaż jeden.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Do rywalizacji o Brązowy Kask przystąpić mogą najmłodsi żużlowcy, którzy
nie ukończyli 19. roku życia. W stawce 16 zawodników opolskiego półfinału
wystartować miała dwójka naszych reprezentantów: Mateusz Kowalczyk i Bartosz
Szymura. Pierwszy po upadku w meczu ligowym z Marketą Praga prawdopodobnie nie
wystąpi już do końca sezonu. Nie wiadomo także, czy do walki o finał przystąpi
Szymura. - Wystąpi, jeśli przyjedzie do Opola. Nie odbiera bowiem telefonu,
nie pojawił się już od jakiegoś czasu w klubie i nawet Adam Pawliczek,
mieszkający tam gdzie Bartek, nie może go namierzyć. Wątpimy więc, czy w ogóle
stawi się w środę - mówi prezes Kolejarza Jerzy Drozd. Szymura dokładnie 12
września obchodzi osiemnaste urodziny, mógłby więc sprawić sobie miły prezent,
awansując do finału. - Nawet jeśli przyjedzie, boję się, że nie będzie miał na
czym wystartować - tłumaczy Drozd. Szymura jest tylko wypożyczony do
Kolejarza, więc to jego rodzimy klub RKM Rybnik ma mu zapewnić sprzęt. W
trakcie sezonu widać było jednak, że motor, którym junior dysponuje, jest w
złym stanie.
W związku z absencją Mateusza Kowalczyka jeden z rezerwowych zajmie jego
miejsce, a to oznacza, że wśród rezerwowych znaleźć się może Paweł Chudy. -
Wykupiliśmy jego licencję, ubezpieczenie i będzie gotowy w środę do jazdy -
zapowiada prezes.
Wśród faworytów środowych zawodów wymienić można Patryka Pawlaszczyka,
zdobywcę Brązowego Kasku sprzed dwóch lat, oraz jego klubowych kolegów Michała
Mitkę, Rafała Flegera i Piotra Korbela, wypożyczonego w tym sezonie do
Wrocławia. Do finału awansuje ośmiu najlepszych żużlowców.
źródło: Gazeta Wyborcza Opole
|